Nowy rok - nowy blog. Zaczynamy!

 Źródło

Wczoraj dziarskim krokiem (lub bardziej ospałym, jak kto woli) wkroczyliśmy w nowy rok. Nowy rok to nowe postanowienia, nowe plany i, w moim przypadku, nowy blog. Dlaczego, po co i dla kogo?



Kim jestem?

Mam na imię Agnieszka i jestem studentką. Tak można ująć to najprościej, w wersji skróconej. Jest też wersja bardziej rozbudowana, w której, aby mnie określić, trzeba sporządzić całą listę rzeczy, którymi się zajmuję. Nie będę tego robić, bo wszystkiego dowiesz się czytając kolejne posty. Trochę więcej szczegółów znajdziesz również w stopce bloga.

Skąd taka nazwa?

Dlaczego "Zapiski Życioholiczki"? Przez ostatnie trzy lata nieustannie słyszałam, że za dużo na siebie biorę, nie potrafię odpoczywać i nie mam umiaru w wymyślaniu sobie nowych zadań. Robię bardzo dużo różnych rzeczy, angażuję się w różne projekty i nie mogę sobie odmówić udziału w kolejnym wolontariacie, co chyba już klasyfikuje mnie do grona szalonych ludzi, którzy nie mogą oderwać się od pracy. Ale pracoholizm ma różne odmiany i dopóki wzbogaca nasze życie, a nie je rujnuje, nie powinien być czymś złym, prawda? A ja wolę mówić, że jestem życioholiczką, ponieważ uzależniłam się od poczucia, że czerpię z życia garściami. Chcę wszystkiego próbować, iść naprzód, mimo że mi to odradzają, uczyć się nowych rzeczy i poznawać świat. Wolę żałować, że coś zrobiłam, niż opłakiwać niewykorzystane szanse.

Ale po co o tym pisać? 

Trochę dla siebie samej, bo w zgiełku codziennych spraw warto raz na jakiś czas wyrzucić z siebie myśli. Ale też dla innych, żeby pokazać, jak odnajdywać w życiu pasję, gdzie szukać nowych, ciekawych doświadczeń, doradzić w kwestii ustalania priorytetów i zarządzania czasem. Znam wiele osób, które poza studiami nie robią nic, znam też takich, którzy chcieliby się w coś zaangażować, ale nie wiedzą w co. Inni mają problem ze zorganizowaniem sobie czasu tak, żeby na wszystko go starczało. No i jeszcze są tacy, którzy myśląc o tym, co jeszcze muszą zrobić, popadają w załamanie nerwowe, "bo przecież się nie da". To dla nich wszystkich jest ten blog, żeby pokazać, że wcale nie trzeba mieć zajęć jeden dzień w tygodniu, żeby robić coś jeszcze.

Dlaczego w ogóle zakładam bloga? 

Cóż, to nie pierwszy w mojej karierze. Zaczynałam jako dzieciak na onet.pl, potem przeniosłam się na blogspot. Dopiero na tej platformie zaczęłam poznawać tajniki budowania szablonów, HTML i CSS. Zaczęłam bawić się grafiką. To blogowanie zainspirowało mnie do tego, czym teraz zajmuję się już trochę bardziej na poważnie. Ale do tej pory blogi służyły mi głównie do publikowania twórczości. Tym razem chciałabym w bardziej "ogarniętej" i świadomej formie dzielić się swoją wiedzą, doświadczeniami, a także poznawać wasze. Blog przeznaczony będzie głównie dla kobiet w różnym wieku. Dla uczennic, studentek i tych z nas, które właśnie budują swoją karierę. Przede wszystkim dla tych wszystkich, którzy szukają pomysłu na siebie. Będę starała się podpowiadać i inspirować w zakresie różnych sfer życia. Mam nadzieję, że i ty znajdziesz tu coś dla siebie.

Podsumujmy zatem w punktach:

- blog prowadzi zwariowana pracoholiczka,
- dowiesz się z niego, co robię i jak wyrabiam (lub nie) na zakrętach,
- znajdziesz trochę inspiracji do zmian w codziennym życiu i działaniu,
- znajdziesz na nim porady, które pomogą ci uczynić życie ciekawszym i bardziej uporządkowanym,
- przekonasz się, że nie ma rzeczy niemożliwych.

A jak ty znalazłaś się w blogosferze? Czytasz, czy również publikujesz? Podziel się swoimi doświadczeniami w komentarzu pod tym postem i dołącz link do swojego bloga. Chętnie go odwiedzę.

Ślę noworoczne życzenia: szczęścia, energii, pozytywnych zmian oraz spełnionych planów i marzeń!

Agnieszka ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz