Nie studiuj! - 4 złe powody studia

 źródło grafiki

Większość młodych ludzi po maturze idzie na studia. Powody są liczne, a wybory nie zawsze trafne. W rezultacie często męczymy się na zajęciach, zmieniamy kierunki a nawet rezygnujemy z nauki. Aby tego uniknąć, warto się zastanowić, czy nie kierują nami te cztery powody. 


 Bo wszyscy studiują

"Wszyscy" robią wiele rzeczy, ale to nie znaczy, że mamy brać z nich przykład. Każdy jest inny, ma inne potrzeby i predyspozycje. Niektórzy dużo potrafią wynieść z wykładu, inni wiedzę czerpią z praktyki. Warto to wziąć pod uwagę i nie podążać ślepo za tłumem. Nie chcesz przecież żałować straconego czasu. Innym podobnym powodem studiowania jest wybór kierunku, na który wybierają się znajomi. Czasem boimy się rzucić na głęboką wodę i oderwać od swojej grupy. Nie bądź jednak klonem swoich znajomych. Szukaj własnej drogi!

Bo tego oczekują rodzice

Nie zrozum mnie źle, warto rozmawiać z rodzicami o planach na przyszłość.  Mają więcej doświadczenia i odmienny punkt widzenia, dzięki czemu mogą dawać wartościowe wskazówki. Ale żaden rodzic nie jest swoim dzieckiem. Pamiętaj, że chcą dla ciebie jak najlepiej, ale nie zawsze są gotowi, by pozwolić ci uczyć się na własnych błędach. Spełnianie oczekiwań rodziców wbrew swoim zainteresowaniom może sprawić, że spędzisz lata, robiąc coś, co cię zupełnie nie interesuje. Rozmawiaj z nimi, tłumacz i wypracuj kompromis, z którego będziesz zadowolona.

Bo nie mam innego pomysłu na siebie

Ja zaczynając studia, nie miałam pojęcia, czy podjęłam słuszną decyzję. Nie miałam pomysłu na siebie. Przez to skończyłam kierunek, który tylko w części mnie interesował. Nie żałuję, bo dzięki temu odkryłam dziedziny, których chcę się rozwijać, ale wiem, że całkowite rozminięcie się ze swoimi zainteresowaniami może unieszczęśliwić na długie lata. Warto wykreować jakąś w miarę spójną wizję siebie w przyszłości i przemyśleć, czy studia, a jeżeli tak to jakie, pomogą ci dojść do celu, zdobyć potrzebną wiedzę.

Bo podobno po tym jest praca

"Idź na informatykę, bo informatyków zawsze szukają". Znasz to? Maturzyści słyszą to nieustannie: od rodziny, znajomych, w radiu, telewizji. Czytają rankingi najbardziej "potrzebnych" kierunków w prasie i internecie. I oczywiście, pewnie coś w tym jest, ale nie każdy się do wszystkiego nadaje. Jeżeli nie radzisz sobie na chemią, zapomnij o medycynie, bo nie dotrwasz nawet do drugiego roku. Mierz siły na zamiary i nie zmuszaj się do studiowania czegoś z nie swojej bajki. Nawet jeżeli uda ci się zostać magistrem, praca szybko zweryfikuje, czy się do tego nadajesz. Pamiętaj też, że rankingi ulegają ciągłym zmianom. Gdy zaczynałam studia, mój kierunek był uznawany za jeden z bardziej opłacalnych, a dziś - trzy lata później, okazuje się, że marketingowców jest na pęczki, tylko nikt ich tylu nie potrzebuje.

Jeżeli decydujesz się na studia, upewnij się, że robisz to z odpowiednich powodów. Wybieraj dziedziny zgodne z twoimi zainteresowaniami i predyspozycjami, bo tylko wtedy masz szanse zostać ekspertem, ale też zadowolonym ze swojej posady pracownikiem i szczęśliwym człowiekiem.

O jakich innych nie koniecznie słusznych powodach studiowania słyszałaś? 

Agnieszka :) 

2 komentarze:

  1. Jestem zdecydowanie za tym, żeby na studia iść. Sama studiuję, i to nie jeden kierunek. Tylko czasem patrzę na niektórych i się zastanawiam, co oni tu właściwie robią. Myślę, że najważniejsze w tym wszystkim jest podjęcie świadomej, przemyślanej decyzji i studiowania dla siebie, dla swojego rozwoju, a nie dla kogoś innego, bo on tak chce, on tak mi doradził. Czasem lepiej zrobić sobie przerwę i zastanowić się, co tak właściwie chce się robić, w którym kierunku się rozwijać. Podsumowując: studiować z głową. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jak najbardziej się zgadzam :) ja jestem zdania, że jeśli człowiek, jeśli jest pewien swego miejsca na studiach i chce poznać prawdziwy smak tego co go czeka- polecam praktyki, wolontariat, koła studenckie. świetnie pokazują różne perspektywy :)

    OdpowiedzUsuń