Jedna zasada, która całkowicie odmieni twoje życie! #motywacyjnyponiedziałek

Sposobów na zmianę życia na lepsze jest wiele. Amerykańscy naukowcy i samozwańczy eksperci internetowi podają miliony zasad, rad, strategii i bóg wie czego, abyś w końcu coś zrobiła ze swoim życiem. Ja nie należę do żadnej z tych dwóch grup (a szkoda, bo słyszałam, że to całkiem niezła fucha). Jednak dziś, w ramach mojego cyklu "Motywacyjny poniedziałek", postanowiłam podzielić się jedną zasadą, którą stosuję zawsze i wszędzie, i która całkowicie odmieniła moje życie.

Od czytania świat się nie zmienia


Możesz przeczytać pięćset mądrych artykułów, a i tak twoje życie będzie stało w miejscu. Dopóki za poznawaniem nie idzie działanie, nie ma co liczyć na to, że nagle wstaniesz rano i świat będzie bardziej kolorowy. Często też pewnie szukasz rozwiązań problemów, przeglądasz blogi, poradniki, tylko wszystko wydaje się tak odległe, skomplikowane i wymaga tyle czasu, że w końcu i tak z twoich poszukiwań nie ma żadnego pożytku. Nie mówię, że nie warto szukać rad i pomysłów na ułatwienie sobie życia. Warto też czasem obserwować tych, których podziwiamy i trochę od nich zaczerpnąć pomysłów, inspiracji i rozwiązań. Sama sporo osób obserwuję, czytam i podziwiam, ale to nie znaczy, że od razu próbuję moje życie zmieniać w ich życie. To by było zupełnie bez sensu. Każdy jest przecież inny.

Ciotki Dobra Rada - paniom dziękujemy


Gdy pojawia się problem, czasem mamy ochotę się komuś zwierzyć, zapytać o radę. Nie ma w tym nic złego. Przecież co dwie głowy to nie jedna. Problem pojawia się wtedy, gdy ta osoba myśli, że zna rozwiązanie każdego problemu, z jakim może borykać się człowiek. Takie osoby zwykle będą cię przekonywały do swoich racji, a gdy się nie posłuchasz, będą wielce obrażone. A niech jeszcze powinie ci się noga, to z pewnością usłyszysz słynne "A nie mówiłam?". Zapomnij i nie przejmuj się. To co sprawdza się u nich, nie musi sprawdzić się u ciebie. Masz prawo żyć po swojemu i nikt nie powinien ci niczego narzucać.

STOSUJ TYLKO RADY ADEKWATNE DLA CIEBIE!


Kiedyś też myślałam, że wszyscy mają rację, a ja powinnam grzecznie słuchać i robić to, co mi mówią. Ale w końcu doszłam do wniosku, że to nie ma sensu. Przez takie upodabnianie się do innych bardzo łatwo zacząć robić coś wbrew sobie, a co za tym idzie, stać się nieszczęśliwym. Dlatego zawsze pamiętaj, żeby wszystkie rady filtrować przez sito twojej osobowości, predyspozycji, stylu życia i rodzaju zajęć, w jakich uczestniczysz. Dzięki temu łatwo wyłapiesz, które z tych mądrych rad zupełnie nie zdadzą u ciebie egzaminu. Wyłapiesz też perełki, które naturalnie będą do ciebie pasować i rzeczywiście poprawią jakość twojego życia.

Dobra, czas na przykłady z życia. Marta, której blogi czytam i bardzo lubię, często podaje jako sposób na zdrowe odżywianie przygotowywanie posiłków wieczorem dzień wcześniej. Rada mądra i praktyczna. Rzeczywiście, jak zrobisz to poprzedniego dnia, nie musisz się martwić, że nie masz kiedy ugotować obiadu. Problem w tym, że często wracam z zajęć po 22 i podpieram się rzęsami. Ostatnie o czym wtedy myślę, to stanie przez pół godziny w kuchni przy garach. Dlatego ta rada zupełnie się dla mnie nie nadaje. Natomiast wstaję i tak wcześnie, więc bez problemu mogę przygotować posiłek rano i zabrać ze sobą na uczelnię (tak, ta laska z pudełkami żarcia na korytarzu to właśnie ja).

Drugi przykład. Tyle się mówi o genialnych planerach, aplikacjach i innych "nowinkach", które mają nam pomagać organizować się w życiu i w czasie. Pisałam o tym trochę tydzień temu. Wszystko to faktycznie może bardzo ułatwić życie i motywować do wytrwałości. Problem polega na tym, że jestem straszną bałaganiarą, a na dodatek prokrastynuję za dwoje, kiedy tylko mam na to okazję. Czy myślisz, że jak wgram sobie dziesięć aplikacji i kupię trzy kalendarze to będę bardziej zorganizowana? Oczywiście... że nie. Daj bałaganiarzowi więcej rzeczy, to wyjdzie kataklizm. Zaraz pozapisuję wszystko wszędzie gdzie się da, a na koniec trzy godziny będę ozdabiać okładki kalendarzy, zamiast robić to, co do mnie należy. Dlatego narzędzia ograniczam do minimum, bez którego nie ogarnęłabym życia. A rady z najbardziej wypasionymi sposobami na organizację zostawiam tym, którzy są w stanie nad tym wszystkim zapanować.

Poznaj siebie


Zanim zastosujesz się do jakiegoś poradnika, zastanów się jaką jesteś osobą. Jak wygląda twój dzień? Czym się zajmujesz? Jaki masz charakter? Co lubisz, a co cię denerwuje? Potem zastanów się, na ile osoba, która daje rady i jej życie są podobne do twojej rzeczywistości. Jeżeli stosowanie jakiegoś rozwiązania wydaje ci się nienaturalne i bardzo trudne, prawdopodobnie to nie rada dla ciebie. Z całym szacunkiem dla autora, przeczytaj, zamknij i zacznij szukać rozwiązania, które u ciebie się sprawdzi. Jeżeli chodzisz spać o 3 nad ranem, nie wierz w bajki, że największą kreatywność osiągniesz przed południem. To trochę jak z idolami. Możesz podziwiać milionera, ale nie kupisz sobie własnej wyspy tylko dlatego, że on tak zrobił. Myśl rozsądnie i słuchaj samej siebie. Odmień swoje życie słuchając tylko rad adekwatnych dla ciebie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz